Muzyczna Dycha #5


asdfghjk

Po miesiącach pracy nad strukturą tego wpisu, zapraszam dziś na ostatni odcinek Muzycznej Dychy.

Jak doskonale wiecie każdy wpis tego nieregularnego cyklu jest inny. Począwszy od ilości piosenek, aż po stylistykę. Początki tej playlisty sięgają końca czerwca ubiegłego roku, bo jak to ze mną bywa, najpierw zbieram piosenki. Potem je zestawiam, dokładam tekst, jeszcze modyfikuję, wszystko poprawiam, czasami piszę odnowa, porządkuje, usuwam zbędne elementy. Ciągle pojawia się jakieś ale, jakaś wątpliwość. Po prostu życie.

I. – Prze-aranżowanie.

To nie są łatwe procesy. U mnie to trwa niemalże nieustanie, wciąż pojawia się coś nowego. Cokolwiek by to nie było, wskazane jest posiadać wtedy kogoś kto nas wesprze, doradzi, doda otuchy i wiary.

Podejmowanie jakichkolwiek działań samemu nie jest łatwe, a z pewnością w takich momentach ryzyko błędu jest znacznie wyższe, a poziom stresu niewyobrażalnie wysoki.

II. – Zanurzenie.

Jesteśmy jak góry lodowy, z zewnątrz wszystko wydaje się cudowne, jednak to, co rozgrywa się pod powierzchnią wody czasami przypomina walkę z rekinami i innymi morskimi potworami. Możemy zginąć lub opaść na dno, lub przeżyć i wypłynąć.

Wiele zależy od nas samych, od naszego instynktu przetrwania, tym bardziej, jeśli wciąż ciągnie się za sobą nadal długi ogon własnej niedoskonałości.

III. – Cisza.

Jest potrzebna, ale nie zawsze pomaga. Owszem pozwala się zastanowić, pomyśleć. Tu ważne jest jednak odpowiednie i umiejętne wyciszenie.  Zaglądanie w głąb siebie oraz wsłuchiwanie się w głos naszych wewnętrznych syren może okazać się zwodnicze. Dlatego też warto zacząć podejmować kroki, aby pomedytować, wyłączyć wszystko, co zbędne w naszej głowie.

IV – Pozostań w tym stanie.

Może wydawać się, że to koniec, ale Ty tego potrzebujesz. Czasami wręcz bardzo pragniesz, szczególnie wtedy, kiedy pozostajesz sama ze swoimi lękami i jeszcze nie widzisz tego jedynego, właściwego rozwiązania.

V. – Oddychaj.

Jesteś sama, nie ma nikogo innego obok. Posłuchaj bicia swojego serca i zacznij oddychać rytmicznie, tak jak nakazuje rozsądek. Wyłącz emocje, a nie tylko wprowadź je w stan czuwania. One są zgubne i przesłaniają rozum.

VI. Ciemność.

Jeśli ją właśnie odczuwasz to nie pozwól by Tobą rządziła. Ona jest zgubna, czasami nawet wręcz zabójcza. Nie słuchaj jej, nie wierz, zacznij poszukiwać wyjścia.

VII. Przeciwstaw się.

Nawet jeżeli miałaby wyglądać jak walka z wiatrakami. Może w końcu znajdziesz prawdziwą perłę pośród małż, które nie mają nic wspólnego z okrzemkami.

A muzycznie? W kontekście utworów jak zwykle powybierałam to, co najciekawsze, najbardziej uderzające, spośród tego, co proponuje mi Spotify, ale nie tylko. Okazuje się, że seriale też bardzo często wpływają na to, czego słuchamy. Ze mną jest nie-inaczej, a poniższe podsumowanie zespołów i wokalistów tylko to udowadnia.

  • Nowości:
    • Baby Alpaca – ubogacił ścieżkę dźwiękową serialu Lucyfer, oj, coś czuję, że będę musiała nadrobić swoje zaległości związane z tym serialem.
    • xXanaxx – polski akcent, a to rzadko się zdarza w moich playlistach.
    • ONUKAkolejny głos z Europy pośród Amerykanów i Kanadyjczyków.
  • Krążowniki:
    • Flourie – podejście drugie. W Muzycznej Dysze #4 także się pojawiła.
    • RAIGN – słucham jej od jakiegoś czasu, a to wszystko za sprawą Kronik Wampirzych i kilku innych seriali. Po prostu, wspaniały, tworzący majestatyczny klimat wokal! Majstersztyk!
Advertisements

2 Comments Add yours

    1. kulturalnyswiatm pisze:

      Dziękuję:)

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s