Muzyczna Dycha #4 – Skąd to się wzięło?


https://ununsplash.imgix.net/photo-1416339306562-f3d12fefd36f?q=75&fm=jpg&s=dd8bffcffb3d622bea05c74d203121c6

Kiedy zaczynałam projekt o nazwie Muzyczna Dycha nie miałam pojęcia w jakim kierunku go poprowadzę. Na poziomie emocjonalnym wydaje mi się od zgoła inny od tego, co prezentowałam w Muzycznych Piątkach, ale może to tylko złudzenie.

1,5 roku i wciąż dochodzi coś nowego.

Każda kolejna playlista to coś niby znanego, słuchanego kilkanaście, kilkadziesiąt, czy kilkaset razy, ale wciąż odkrywanego na zupełnie innym poziomie. Za każdym razem inaczej.

Genesis.

Przez lata szukałam swojego sposobu na zaprezentowanie ciekawych zestawień muzycznych. Wpierw były wpisy typu: Piosenki dla zamarzonych i rozczarowanych, w formie zestawień linków z YouTube, ale to była jesień 2013 roku, kiedy zaczynałam swoją przygodę z blogowaniem. Od tego czasu wiele się zmieniło. Pojawiały się różne próby projektów z zestawieniami muzycznymi. Ten jednak jest mi najbliższy.

To jest prawdziwe wyzwanie.

Przy moim nieregularnym jeszcze trybie pracy nad blogiem „produkcja” takiego jednego muzycznego wpisu zajmuje czasami sześć miesięcy. To nie żart.

Przepis na nietypowy wpis muzyczny.

  1. Wejść w trans muzyczny na Spotify.
  2. Utworzyć playlistę, np. MB #1
  3. Zapisać na niej wszystko, co nietypowe, wyzwalające jakieś emocje.
  4. Po przekroczeniu liczby kilkudziesięciu utworów powtórzyć krok 2. z inną cyfrą.
  5. Prowadzić dalej swoje życie, od czasu do czasu odtwarzając nieułożoną składankę.
  6. Zderzyć się ze ścianą, odstawić oglądanie seriali.
  7. Słuchać uważnie pierwszą odsłonę, tj. MB #1, jednocześnie tworząc właściwą kombinację tekstów, tonów itd.
  8. Poszukać słów i pisać.
  9. Zastosować zasadę 3xP (Przeczytaj, Pomyśl, Popraw). – zdarza mi się o niej zapomnieć
  10. Publikować i czekać na komentarze.

To, co warte uwagi, czyli najpopularniejsze wpisy.

#4 – Muzyka mówi o nas wiele.

O dzisiejszej playliście i pojawiających się w niej emocjach mogłabym napisać wiele. Nie zrobię tego jednak. Nie chcę przegadać tego, co w niej jest najpiękniejsze. To trzeba po prostu posłuchać i poczuć wewnątrz.

Aha, zakończenie całości wybierzcie sobie sami, bo nie mogłam się zdecydować, BORNS czy Fleurie?

Ps. Jestem ciekawa waszych wyborów.

M.

Bonus:

Reklamy

4 myśli na temat “Muzyczna Dycha #4 – Skąd to się wzięło?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s