Muzyczna Dycha #2 inaczej


The one you feed.

Minął już jakiś czas odkąd opublikowałam pierwszą odsłonę Muzycznej Dychy z komentarzem. Tym razem ponownie, tak jakby to miał być kolejny rytuał na blogu, tekst z wersją wizualną pojawia się po czterech miesiącach od poprzedniego wpisu z cyklu.

Przez cały ten czas „odpalałam” ten szkic setki razy, za każdym razem coś edytując. W pierwszym kwartale roku był nawet taki etap w moim życiu na początku roku, że słuchałam całego zestawienia wielokrotnie podczas jazdy samochodem. Dodatkową inspiracją, ale również motywacją do stworzenia tego wpisu były cytaty ks. Józefa Tischnera znalezione w kwietniowych Charakterach.

Większość z tych dziesięciu utworów (nie licząc oczywiście bonusu) zostało dodane 10 lutego 2016, dość dawno, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak szybko ucieka czas.

Pierwszej piosenki słucham nieustannie od czasu, kiedy ją znalazłam. Idealnie wpisuje się w to, co dzieje się wokół mnie i we mnie. Biel przekształca się w kolor, wręcz się z nim zmaga. Przyjmuje i odrzuca. Zmienia się. Potrzebuje spokoju. Rywalizuje z chaosem. Przerażenie wzrasta w miarę upływu czasu. Coś się zmienia.

„Jak można wymknąć się spod władzy demona? – Można przyjąć, że całe życie jest grą, a człowiek graczem. Poza tym nie ma niczego. Istnieją reguły gry, istnieją wygrane i przegrane, są tacy, co wygrali, i tacy, co przegrali, ale nic z tego nie jest <<na serio>>.”

W kolejnym utworze, jaki usłyszycie w poprawnie odtwarzanej playliście, będzie California Analog Dream. Kalifornia, miejsce z największą wolnością artystyczną, gdzie zderzają się prawie wszystkie sny o zaoceanicznej karierze, ze swoją wybuchową:) mieszanką kulturową + oczywiście San Diego <3

Następna piosenka mówi sama za siebie. Niekiedy nawet wideo nie potrzeba. Alternatywa przypominająca mi pewną piosenkę z czasów Ghost in the Shell: SAC:) To instrumentarium <3 Zgadzacie się?

„Wszystko to wygląda tak, jakby << naprawdę było>>, ale nic nie jest naprawdę. W szczególności nie ma człowieka: <<człowiek umarł>> pochłonięty tym, co sam wymyślił (…).”

Przenosimy się na oceany obcych ziem. Zagubienie i poszukiwanie prawdy. Później wkraczamy do krainy instrumentalizmu i minimalizmu. Reset musi być. 

Na scenę ponownie „wchodzi” Olafur Arnalds – on wie, kiedy ma się pojawić… Totalne wyciszenie. Podróż wgłąb siebie. 

„Czy można z gracza uczynić człowieka? Można, jeśli się pokaże, że z wnętrza jego gry wydobywa się tęsknota za tym, co naprawdę dobre, i tęsknota ta poprzez wolność szuka dla siebie przestrzeni.”

Nocne światło przyciąga możliwości, ale to nie dowodzi nadejścia sukcesu. Może być zupełnie inaczej, aniżeli sobie wymarzyliśmy…

Nie bez powodu czasami podróżujemy przepełnieni strachem, o to, co przyniesie jutro. Kamienie napotykają rzekę na swojej drodze. Boją się. Ryzykują. Są przerażone.

„Człowiek <<widzi>> w otoczeniu innych ludzi i w perspektywie Boga. Innymi słowy: człowiek ogląda siebie jako uczestnik dramatu. Rozumie siebie poprzez swój dramat i pragnie, by inni go tak rozumieli.”

Ostatecznie jednak otwiera się na coś…
Nie wie dokładnie co/kto to jest? On po prostu potrzebuje tego bardziej niż zwykle. Wiecznie poszukuje. Szuka akceptacji siebie, swoich działań. Szuka powodu, dlaczego znalazł się w takim, a nie innym miejscu.
Ostatecznie.
„Człowiek służy wartościom – realizując je, wartości służą człowiekowi – ocalając go.”
Raz jest lepiej, raz gorzej, ale takie już jest życie, taki już jest los – PRZEWROTNY.

 

CDN.

Advertisements

5 Comments Add yours

  1. włóczykijka pisze:

    Pierwsza piosenka – cud, miód, malina! Ogólnie – niezwykle ciekawe zestawienie. A cytaty….to już nie wspomnę! :)
    marcepanowe recenzje

    Lubię to

  2. literattka pisze:

    Underflow – niesamowite ile pracy musieli włożyć ludzie aby powstał tak doprecyzowany klip. Ciekawy wpis, będę zaglądać.

    Polubione przez 1 osoba

    1. kulturalnyswiatm pisze:

      Zapraszam:)

      Lubię to

  3. Wow. Taki strzał muzyki, słowa, prosto w twarz. Albo raczej w mózg. To było dobre! Dziękuję!

    Polubione przez 1 osoba

  4. Elwira pisze:

    Bardzo wartościowy i mądry cytat zamieściłaś na początku wpisu. Narzekanie na sytuację w jakiej się znajdujemy to totalne marnowanie czasu. Trzeba brać sprawy w swoje ręce i przynajmniej próbować zmienić coś na lepsze. Przyznam, że interesująca jest ta muzyczna dycha :)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s