Czytać czy nie czytać?


InstagramCapture_d0ac0d8b-3ab2-4d74-ba02-5f084facd771_jpg

Ostatnio wiele się mówi, wśród blogerów, ale nie tylko o wyzwaniach czytelniczych. Wydarzenia na Facebooku pod koniec roku prześcigały się w liczbie uczestników. „Przeczytam 52 książki/Przeczytam 29 itd. „.

Ja nie jestem, aż tak ambitna. Ostatnie kilka lat raczej kolekcjonowałam książki, z czego autentycznie czytałam dwie rocznie i zaczęłam kilka innych.

Podchodzę do wyzwania na swój sposób.

Ostatnio trochę częściej zaglądam na blogi i na wielu z nich aktualnie znajdują się wyzwania książkowe podobne do tego, które zostało opublikowane na blogu mojabuka.

Ja z racji mojego niewielkiego zaangażowania w książki postanowiłam stworzyć własne wyzwanie, tym bardziej i ostatnio średnio raz na 2-3 miesiące zdarza mi się kupić ciekawą lekturę.

Jak już zapewne zauważyliście pochłaniane przeze mnie pozycje nie będą, nigdy nie były monotematyczne. Od filozofii przez książki branżowe, aż do sensacji.

Dla zestawienie poniżej opublikowane zostało zestawienie, tego, co czekało, a co będzie czekać na mnie i moje przeczytanie w 2016 roku. Każda książka jest skądś, każda ma jaką historię. Kilka pozycji odjęłam z listy, świadomie zawiesiłam. Cztery zostały już mniej lub bardziej skutecznie przekartkowane. Inne dołożone z racji nowego projektu personalnego, ci, którzy mnie już jakiś czas znają mogą się domyślić, o co chodzi…

Untitled design

W ubiegłym roku nabyłam pięć książek, wcześniej też kilka, półki puchną, a ja zapominam, jak pisać, gubię słowa na blogu i w prawdziwym życiu. Gdzie ta M. sprzed dziesięciu lat? Umarła, a jej miejsce zajęła technologiczna zjawa. – tak to jest, kiedy człowiek zachłyśnie się internetem/komputerem (jestem w sieci dopiero od drugiej liceum, a problem pojawił się wcześniej).

Ostatnimi czasy podziwiałam pewnego Anioła, który, kiedy się nie uczył to czytywał Sherlocka albo Agatę Christie. Ja nie jestem może, aż tak ambitna, ale skoro osoby z mojego otoczenia mogą po latach wrócić do czytania książek w większej ilości, to dlaczego nie ja?

Książki przeczytane w 2015 roku, od deski do deski, były dwie: Promocja Marki oraz Jesteś Cudem. Ktoś może pomyśleć, że nie miały one ze sobą nic wspólnego – człowieka, jego działania, podejmowane decyzje i emocje.

Ktoś mógłby zapytać: Dlaczego? Można iść za tłumem, można się rozwijać, można też wstąpić na właściwą i  krętą drogę. Czytane przeze mnie książki to nie tylko rozrywka, czy relaks, to także próba odpowiedzi na pytanie: Kim ja naprawdę jestem? Robakiem, kwiatem, czy nieśmiertelną istotą, która finalnie coś po sobie pozostawi dla przyszłych pokoleń.  – a jak przy okazji zaspokoi się własną ciekawość, albo posiądzie pozornie tajemną wiedzę, to już w ogóle będzie fantastycznie.

433 Fulton Street New City

Projekt #Kafkatime.

Listy Kafki to mój pierwszy przystanek, w którym eksploruję komunikację słowo-obrazową w trochę inny sposób niż zazwyczaj. Od jakiegoś czasu na Facebooku pojawiają się grafiki z cytatami oraz spostrzeżeniami na temat życia pisarza, podobne do powyższej. W tym projekcie po raz pierwszy skorzystałam też z funkcji Notes na FB.

Robi się coraz ciekawiej. Na dzień dzisiejszy przebrnęłam przez 125/532 stron, czyli jeszcze ok. 400 przede mnie. Nie publikuję #kafkatime codziennie, ponieważ po pierwsze nie chcę was zarzucać treścią, a po drugie publikuje zwykle wtedy, kiedy jakieś słowa mnie do siebie przekonają. Raz jest o życiu, innym razem o tworzeniu i tak na zmianę.

Wyzwanie książkowe na 2016 rok. #book#books#ksiazka#czytanie#nauka#rozwoj#motywacja#blog#zycie Uczę sie czytac od nowa.

A post shared by Marta Bridges (@kulturalnyswiatm) on


Ja wracam do czytania i eksplorowania psychologi wg. Franza K., a was zapraszam do posłuchania muzycznego prezentu, który towarzyszył mi podczas pisania tego tekstu. Mam nadzieję, że się on wam spodoba.

Pozdrawiam,

do zobaczenia,

M.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

10 Comments Add yours

  1. Ja nie biorę udziału w tej akcji… Nie lubię czuć presji, a czytanie powinno być formą relaksu. I wynikać z chęci czytania, a nie chęci pokazywania światu, że się dużo czyta. ;D

    Polubione przez 1 osoba

  2. Maną pisze:

    Czasem się zastanawiam ile właściwie czytam, a potem myślę sobie czy o właściwie ważne? Nie lubię wyzwań książkowych, chyba, że takie niecodzienne, nastawione na poszukiwanie nietypowych pozycji. Samo trzaskanie kolejnych książek dla trzaskania mnie nie przekonuje. ;) Za to takie – przeczytaj książkę z każdego kraju w Azji, już daje mi coś nowego :) Powodzenia z twoim własnym wyzwaniem, ciekawe zestawienie :)

    Polubione przez 1 osoba

  3. Lucyna pisze:

    Nie uczestniczyłam wcześniej w takich wyzwaniach, ale w tym roku postanowiłam, że tak zrobię!Czytałam, czytam i będę czytać. Bez przeczytania choćby kilku stron, nie zasypiam. Wcześniej kupowałam książki na potęgę, teraz wypożyczam, ale mam swoje ulubione, na półce, do których co jakiś czas wracam. Miłego czytania Drogie Panie!

    Polubione przez 1 osoba

  4. Ja czytam jakieś 10-25 książek rocznie, ale raczej bez spiny :). Jak mam czas to czytam, jak nie to nie :)

    Polubione przez 1 osoba

  5. zaniczka pisze:

    w 2015 roku wzięłam udział w tym wyzwaniu, przeczytałam ponad 52 – nie publikowałam nigdzie zestawienia. Spis książek jest li jedynie do mojej wiadomości, gdyż dotarł do mnie bezsens tego wydarzenia, aczkolwiek nadal zapisuję tytuły książek, autorów i krótką notkę na ich temat :)

    Polubione przez 1 osoba

    1. kulturalnyswiatm pisze:

      Nigdy nie wiesz, na jaką książkę nabierzesz ochoty:)

      Polubienie

  6. Aleksandra pisze:

    Mam tak samo! Więcej kupuję książek, niż czytam, a potem dziwę się, że brakuje mi słów, czy coś źle sformułowałam. Ja nie biorę udziału w takich wydarzeniach, ale sama sobie postanowiłam, że postaram się wyczytać choć część zalegających pozycji. Kilka z nich znalazłam i na Twojej kupce. ;)
    Jak na razie idzie mi całkiem nieźle (jak to bywa w pierwszej połowie roku) – 4 książki za mną. ;) Trzymam za Ciebie kciuki!

    Polubione przez 1 osoba

    1. kulturalnyswiatm pisze:

      Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja mam takie podejście do tego. Gratuluję przeczytania już czterech książek, samozaparcia. Ja jeszcze mielę Kafkę – pozwolę sobie tak nazwać aktualny fragment książki, kiedy bohater opisuje kwestie związane z gruźlicą itd. (166 stron za mną, a jeszcze ze 350 przede mną…)

      P.s. Które książki ze swojej listy znalazłaś u mnie?

      Polubienie

  7. Emily Rand pisze:

    Po pierwsze dobrze piszesz, po drugie rok 1984 -uwielbiam! W ogóle antyutopię :)

    Polubione przez 1 osoba

    1. kulturalnyswiatm pisze:

      Nie dziękuję:), ale przyjmuję i się cieszę. Z książką rok 1984 zmierzam się już trzeci rok; kupiona w 2014 roku, wciąż nieprzeczytana poza kilkoma stronami – bywa, jednak mam nadzieję, że w końcu przez nią przebrnę.

      Dziękuję, że wpadłaś.
      Pozdrawiam i zapraszam znów w moje skromne progi,
      M.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s