Historia M.


 

WP_20140915_004

Rok dobiega końca, a ja chciałabym jeszcze wiele zrobić. Na początek podsumowania chciałabym podzielić się z Wami dwudziestoma-pięcioma najważniejszymi piosenkami mojego życia.

Są to utwory, które słucham, z których niemalże każda ma swoją indywidualnie przypisaną opowieść.

Niektóre słuchałam po ciemku, godzinami płacząc. Inne śpiewałam, a czasami wręcz „wyłam” jako dziecko, zajeżdżając kasetę magnetofonową, na którą kiedyś nagrałam ulubione piosenki.

Część z nich towarzyszyła mi podczas moich pierwszych platonicznych miłości. Te noce, wieczory w ciemnościach, wypełnione uczuciami, które nigdy nie będą prawdziwe.

Większością przesiąkałam od dziecka. Odczuwałam je tak głęboko, że na ich dźwięk dreszcz czuję do dziś.

Jeśli nie znasz mnie teraz to nigdy mnie nie poznasz.

Nieostrożny szept gubiący rytm.

Zamarznięta.

Prywatne śledztwo.

Bohater.

Powód.

Jak uratować życie?

Rozpadam się.

Nieustanna walka ze sobą, własnymi emocjami. Ciągłe próby podejmowania właściwych decyzji. Nieudolne starania o życie. Niemalże wieczna nauka radości.

Przeraźliwy wrak.

Uratuj mnie.

Zombie.

Polowanie.

Czy my jeszcze coś znaczymy?

Porażenie.

Taneczny przebłysk.

Miłość nie ważne jaka jest tylko fikcją. Złudzeniem mówiącym, że będąc zakochanym ma się siłę, żeby góry przenosić. Niby pomaga, ale ostatecznie jest zabójczą trucizną przepływającą przez żyły.

I
Nad Kapuletich i Montekich domem,
Spłukane deszczem, poruszone gromem,
Łagodne oko błękitu.

II
Patrzy na gruzy nieprzyjaznych grodów,
Na rozwalone bramy do ogrodów —
I gwiazdę zrzuca ze szczytu;

III
Cyprysy mówią, że to dla Julietty,
Że dla Romea — ta łza znad planety
Spada… i groby przecieka;

IV
A ludzie mówią, i mówią uczenie,
Że to nie łzy są, ale że kamienie,
I — że nikt na nie… nie czeka!

Niebezpieczna strefa.

Śmierć nadejdzie jutro.

Nie bój się rozpruwacza.

Możesz wygrać jeśli chcesz.

Raduj się ciszą.

Nic nie jest równe Tobie.

Nie módl się za mnie?

Samokontrola.

W powietrzu.

Rzeka w Tobie.

Dwadzieścia pięć napisanych rozdziałów wypełnionych przeszywającym smutkiem życia w pojedynkę.

Ktoś powie rzeka ma różne twarze. Jest kręta, nieprzewidywalna. Może być zielona, błękitna, czerwona od wylanej krwi.

A Ty, spotkałeś już swoją miłość? Jesteś szczęśliwy? Masz skrzydła o różnym ubarwieniu? Jesteś szczęściarzem. Jesteś wybrańcem.

cropped-wp_20140915_0041.jpg

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s