Ścieżki dźwiękowe, po których nigdy nie będziesz taki sam.


https://images.duckduckgo.com/iu/?u=http%3A%2F%2Fupload.wikimedia.org%2Fwikipedia%2Fen%2F3%2F37%2FThe_Fountain_Soundtrack.jpg&f=1

Czy oglądając film lub serial zwracasz uwagę na muzykę? Ja tak, dlatego dzisiaj chcę podzielić się z wami listą kompozytorów, którzy wywarli na mnie wpływ.

Dlaczego ścieżki dźwiękowe?

Mam słabość do muzyki. Tak naprawdę to ona w połączeniu z obrazem wpływa na naszą recepcję treści. Wielokrotnie próbując przypomnieć sobie daną scenę, fragment serialu rozpoznaje go dzięki dźwiękom.

Muzyka jest obrazem. Nie traktuje jej w kategorii taktów czy instrumentarium. To melodia opowiadająca pewną historię, obrazująca emocje.

Clint Mansel – The Fountain

Obejrzałam ten film jeszcze w liceum.  Mamy tam miłość, śmierć oraz  uczenie się trudnej sztuki jaką jest akceptowanie pewnych doświadczeń życiowych. Film nie należał do łatwych, jednak jego ścieżka dźwiękowa do dziś wywołuje ciarki na mojej skórze.

Mogwai – Les Revenants

Na sam serial czaiłam się blisko rok. Ostatecznie obejrzałam go za pośrednictwem vod.onet.pl. Samej produkcji oraz jej amerykańskiej wersji zapewne poświęce osobny wpis, ale ta muzyka! Hipnoza gotowa. Klasyka połączona z elektroniką. Czysta psychodelia.

Abel Korzeniowski – Romeo and Juliet; Penny Dreadfull itd.

Tym razem nie mogłam zdecydować, którą produkcję wybrać. Jego muzykę zaproponowało mi Spotify w ubiegłym roku. Był to soundtrack z Romeo i Julii. Później Penny Dreadful. Te kompozycje trzeba poznać, a ich zróżnicowanie jest tu zaletą. Mnóstwo pianina i instrumentów smyczkowych. Idealne do ucieczek.

Hans Zimmer – The Pacific

Muzykę tego kompozytora rozpoznaje każdy fan filmowych hitów. Tym razem przy wsparciu Zanelli’ego oraz Neely’ego powstało prawdziwe dzieło, które powinien poznać każdy. Działa na emocje. Zmusza do myślenia.

A jakie są wasze typy? Jeżeli uważacie, że kogoś pominęłam to podzielcie się ze mną w komentarzu swoją propozycją, bo możliwości jest wiele.

Reklamy

8 Comments Add yours

  1. Bielecki.es pisze:

    Uwielbiam muzykę tworzoną przez Hansa Zimmera i Two Steps From Hell dodają one niesamowity klimat do każdej produkcji filmowej, w której się pojawiają. ;)

    Polubione przez 1 osoba

  2. Kasia pisze:

    Muzyka od zawsze jest dla mnie bardzo ważnym elementem filmu. Twoje zestawienie bardzo trafione ;)

    Polubione przez 1 osoba

    1. kulturalnyswiatm pisze:

      Dziękuję :)

      Polubienie

  3. Artur pisze:

    Muzyka filmowa, ach muzyka filmowa… Właściwie to jeden z najważniejszych rodzajów kompozycji jakie ukształtowały mój gust muzyczny. Kiedyś nawet w małym lokalnym radiu prowadziłem audycję prezentując najlepsze moim zdanie fragmenty ścieżek dźwiękowych.

    Polubienie

  4. thinker313 / OvernightWalker pisze:

    Myślę, że muzyka filmowa, to forma współczesnej muzyki klasycznej. Twórczość Hansa Zimmera budzi moje ogromne uznanie. Mnogość tytułów mówi sama za siebie.

    Oto ścieżki dźwiękowe z sześciu filmów, które najchętniej słucham:
    – Harry Gregson-Williams – Kingdom of Heaven (Królestwo Niebieskie)
    – Hans Zimmer – King Arthur
    – Howard Shore – Lord of the Rings
    – Steve Jablonsky – Transformers
    – Marc Streitenfeld – Robin Hood,
    credits ze wspaniałą grafiką: https://www.youtube.com/watch?v=4O5Wqi2sm2o
    – Trevor Morris – Pillars of the Earth (Filary ziemi),
    opening z ciekawą anmacją: https://vimeo.com/17335648

    Pacyfik, o którym wspominasz też ma bardzo interesującą animację:

    Pozdrawiam ;)
    t313/OW

    Polubione przez 1 osoba

    1. kulturalnyswiatm pisze:

      Ze wspomnianych przez Ciebie tytułów to ostatnio słuchałam radia z soundtrackami na Spotify i właśnie często wyskakiwała mi ścieżka dźwiękowa z Królestwa Niebieskiego i Transformersów. Dobra, czasami poruszająca muzyka, choć filmów jeszcze nie obejrzałam.

      Odnośnie Władcy Pierścieni to się wciąż do niej przekonuje, mimo, iż zwykle wyskakuje mi, kiedy jej nie chcę.

      Król Artur to u mnie podstawa. Kiedyś koleżanka podesłała mi piosenkę Moy’i Brennan z filmu. – zakochałam się:)

      A resztę zapewne będę musiała poznać:)

      Polubienie

  5. kulturalnyswiatm pisze:

    Witam kolegę:)

    Ja z gier kojarzę Final Fantasy, Call of Duty oraz fragmenty Assasina. Aktualnie rynek gier jest tak rozwinięty, że ich oprawa niewiele różni się od kina, jest z nim zaprzyjaźniona.

    P.s. Zapewne kiedyś poświęce temu tematowi trochę więcej czasu:)

    Pozdrawiam,
    M.

    Polubienie

  6. psylocyt pisze:

    Clinta Mansella znam z „Requiem dla snu”. Fountain akurat nie widziałem, Mogwai znane jest również ze „zwykłych” płyt i faktycznie coś w sobie ma, chociaż nie zawsze jest na to nastrój, „Romeo i Julia” to dla mnie tylko film Luhrmanna, mam jakieś wrażenie, że on właśnie oddaje zamierzenia Szekspira najlepiej (a już z pewnością lepiej niż te słodkie „Zefirellstwa”).
    Jest wiele filmów, które pamięta się z OST-u. Dla mnie coś co za mną chodzi od długiego czas to Drive, kurcze po prostu taki klimat mi szalenie się podoba. Ale bardzo fajna muzyka jest w grze na PS3 „Journey”, sama gra jest fantastyczna, a muzyka była nominowana jako chyba pierwsza produkcja muzyczna z gier do Grammy.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s