Nieustanna lekcja.


https://i1.wp.com/niewidomoco.blox.pl/resource/dwie_twarze1.jpgWielu z nas uważa, że popularność bloga, statystyki są ważne, ale jeszcze ważniejszy jest drugi człowiek. Jeżeli nie mam do kogoś zaufania, nie podoba mi się to, co ktoś piszę to go nie czytam, albo przez jakiś czas obserwuje jego poczynania, starając się zrozumieć i nie krytykować, choć przyznam, czasami jest trudno.

Nie mam wielkiego bloga, wiem, że jakiś potencjał we mnie jest, że powinnam działać schematycznie, zainwestować w serwer i domenę, bo bez inwestycji nie ma sukcesu.  Zastanawiam się jednak na ile jest mi to potrzebne?

Dla mnie blogowanie, oprócz pisania o tym, co mi się podoba,  jest pokazywaniem własnej osobowości poprzez różnego rodzaju działania kulturalne. O to przecież chodzi w blogosferze, o wyrażanie swojej indywidualności.

Bloguję już ponad rok, generalnie niedługo. W tym czasie poznałam wiele zjawisk, w tym to, że blogerom niekiedy ufamy bardziej, niż prasie, ale czy ten jest zawsze uczciwy? Powinien być, bo piszemy, o tym, z czym się utożsamiamy, co jest nam bliskie.

Poza tym, funkcjonowanie w Internecie łączy kreację z rzeczywistością, ale nie można budować swojego wizerunku na krytyce, bo to pomysł nie sprawdzający się na dłuższą metę. Bo gdzieś tam jest drugi człowiek.

Obserwując wzrost wzajemnej nietolerancji wśród użytkowników płaszczyzny Internetu odnosiłam niekiedy wrażenie, jakbym oglądała spektakl polityczny. Takie sytuacje jednak zdarzają się także w naszych codziennych relacjach, w realnym życiu.

My Polacy mamy to do siebie, że nie rozmawiamy, a co gorsza nieustannie obrzucamy się błotem wypominając sobie wzajemnie wszystko co złe. A nie można tak czasami pomilczeć, zamiast rzucać kamieniami.

Jeżeli oczekujemy czegoś od innych, to nauczmy się oczekiwać tego od siebie.

Życie to nieustanna lekcja. Podkreślam jednak, że kryształowa nie jestem. Nieustannie pracuję nad sobą. Jestem człowiekiem, popełniam błędy, odczuwam wyrzuty sumienia. Mam świadomość swoich wad, uczę się z nimi walczyć, a z pewnością wynegocjować rozsądne rozwiązanie, włączając w to wyciąganie wniosków z popełnionych czynów, bo czasu już nie zawrócę. Przeszłości nie zmienię, mogę tylko podejmować działania w teraźniejszości, aby zebrać lepszy plon w przyszłości.

Niezdrowa zazdrość to trucizna zalewająca nasze żyły. Dlatego uczmy się robić swoje, jednocześnie unikać publicznego prania brudów, bo to się nigdy dobrze nie kończy dla żadnej ze stron. Każdy błąd niesie za sobą konsekwencje, wymaga rachunku sumienia, bo pewnych rzeczy się po prostu nie robi i trzeba to zrozumieć. Jak pisała Nałkowska, to: „Ludzie ludziom zgotowali ten los.”

W tym momencie przypomina mi się tekst z Biblii, a dokładnie z Ewangelii według Św. Jana, o ukamienowaniu nierządnicy, kiedy to Jezus powiedział: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamieniem.”. Ci, którzy słyszeli tę historię, zapewne kojarzą, że nie chodziło tu o przyzwolenie na popełnienie grzechu, lecz danie drugiej szansy. – „Idź i odtąd już nie grzesz.”, jednak pamiętajmy: „Nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe.”

To jest czasami trudne, ale nie niemożliwe. Trudno jest wybaczyć i zapomnieć, lecz jeszcze trudniej żyć obok siebie z szacunkiem.

Tak więc ja, tak długo jak funkcjonuję w Internecie obiecuję nie wywoływać skandali, a w blogosferze szukać pozytywów. – „Mowa jest srebrem, a milczenie złotem.”

Zdjęcie:http://www.vanderbilt.edu

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s