Prawo Agaty (Update)


Dwa miesiące temu umieściłam Prawo Agaty, jako jedną z pozycji w moim pierwszym serialowym cyklu. Przyznam, że byłam zniechęcona po drugiej części poprzedniego sezonu. Pomimo tego złamałam się.

Od momentu pojawienia się prapremiery pierwszego odcinka szóstego sezonu, raczej nie żałowałam. Z każdym odcinkiem pozycja tego serialu wzrastała. Owszem, nie jest to jakaś wyjątkowa pozycja,lecz lekka produkcja. Idealna na wieczorne „odmóżdżanie”.

Aktualnie oglądam odcinek 10 z zaplanowanych 13. Dowodzi to, iż jest dobrze. a nawet bardzo jak na polską produkcję. Muzyczna gra na emocjach wychodzi twórcom bardzo dobrze. Nauczyli się czytać w myślach swoich widzów. Dla mnie ten serial jest jak prawnicza wersja Prywatnej Praktyki.

6 seria, czyli co mi się nie podobało lub nie.

Na pierwszy plan wysuwa się psychologia ciąży i utraty dziecka. Jako kobieta czuję silne przywiązanie do tej tematyki i uważam ją za bardzo ważną choć modną w jesiennym sezonie serialowym, patrz Przyjaciółki. Nie wiem, jak zrobi to Polsat. Ale TVN robi to dość przekonująco. Czasami mam wrażenie, że wynika to z jakiś osobistych tragedii, lecz mam nadzieje, że to tylko złudzenie, gdyż Agnieszka Dygant jest przekonująca w byciu Agatą (dlatego też czekam na chociażby epizodyczną rolę w jakimś nadchodzącym filmie lub serialu). Mam świadomość, że dla wielu kobiet ważną rolę odgrywa macierzyństwo, przyszłe, bądź też obecne, lub też po prostu rodzicielstwo. Nie mam tu na myśli kwestii kolejnego życia, lecz edukacji, przekazywania pewnej niemierzalnej wiedzy, doświadczeń. Na razie obserwuję to głównie z perspektywy moich rodziców, ale nikt nie wie, co przyniesie przyszłość.

Intrygujący jest też wątek Doroty, a właściwie tego, co dzieje się wokół jej rodziny i tego jak to oddziałuje na innych. (Aktualizacja: Sądząc po tempie rozwijania się akcji to czuję, że ktoś nie do końca wie, co robi. chwilami miałam wrażenie, że oglądam CSI, lub inny serial, gdzie w jednej minucie nagle wszystko staje się jasne. To sprawia, że po raz kolejny wiarygodność przegrywa z tworzoną fikcją, choć i tak jest lepiej niż w poprzedniej serii.)

Wątki Bartka również stopniowo rozwijane, jednak przewidywalne, są słodkie. Czasami jednak jego wrażliwość jest irytująca. Może przydało, by się trochę więcej balansu w jego życiu pomiędzy tym, co rodzinne a zawodowe. (No i wątek z Anielą, generalnie był do przewidzenia, twórcy dają nam odczuć, iż to jest tylko początek tego, co mogą zrobić temu dwojga.)

Całościowo serial przedstawia w ogromnym skrócie rzeczywistość. Odbija ją, lecz pamiętajmy, że jest jeszcze nasze codzienne życie.

Zdjęcie: m.se.pl

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s