Muzyczna Piątka #1


https://ununsplash.imgix.net/photo-1416339306562-f3d12fefd36f?q=75&fm=jpg&s=dd8bffcffb3d622bea05c74d203121c6

To kolejny muzyczny cykl, jaki publikuję na blogu, bo przecież ten blog to nie tylko seriale, lokalna kultura i moje autorskie projekty. Choć jego idea powstała w maju, to dopiero teraz zdecydowałam stworzyć coś więcej, aniżeli klasyczną playlistę na Spotify.

Jest on eksperymentem, jak wiele innych, podejmowanych przeze mnie projektów. Mam nadzieję, że uda mi się zachować tutaj jakąś regularność. Pożyjemy, zobaczymy… Tymczasem zapraszam do słuchania, czytania oraz komentowania.

Tak więc, na początek – Florrie. Jej muzykę poznałam ok. 2009 roku, dzięki last.fm. Największym sentymentem obdarzyłam wówczas single Call 911 i Left Too Late. Odtwarzałam je w kółko, bardzo długo, aż do znudzenia. Kiedy je usłyszałam na nowo po latach to odpłynęłam.

Kolejnego artystę, a właściwie artystów znalazłam przez przypadek na słynnym Spotify podczas szukania utworów o typu ‚calm down’, które zdominowały moje zainteresowania muzyczne podczas, gdy na jakiś czas zmęczyły mnie wytwory z gatunku edm. Przeładowana postanowiłam choć trochę posłuchać czegoś nowego, jakby z innej planety.

W tym zestawieniu umieściłam także totalną świeżynkę, bo tak aktualnie wygląda status grupy, jaką prezentuję Wam poniżej. Strukturą gitarową przypominają mi stare klasyki rockowe z lat 70-tych, które fantastycznie komponują się z elektroniczną stylistyką. Niski, ciemny wokal przenosi słuchacza w niezrozumiałe obszary ludzkich emocji. Co mnie samą zadziwia, że ja osoba, która przez większość swojego życia słucha totalnie odmiennej muzyki odnajduje się tu, i nie narzeka. A to zapewne jeszcze nie koniec opowieści meksykańskiej blondynki, która jeszcze nas nieraz zaskoczy swoimi Kolorami.

Dodatkowo umieściłam tu utwór wokalistki rozpoznawanej głównie dzięki Hideaway, które przywraca wspomnienia z lat 90. Kiedy w Polsce zasłuchiwano się w pierwszym singlu, a ja w tym czasie męczyłam to. Prośba o magię, w innym jej singlu która miejmy nadzieję zostanie wysłuchana, a raczej w jakimś stopniu została, biorąc pod uwagę jej debiutancki album.

Na koniec, szalona i romantyczna Paloma utożsamiająca popkulturową drapieżność,  trudną do ujarzmienia. Czasami przypomina mi ona Amy. Wybierając to wideo zasugerowałam się przyciągającym uwagę teledyskiem, przepełnionym nietypowymi obrazami, aby na moment odbyć podróż w .czasoprzestrzeni. – Co mnie w niej przyciąga, kolor. Rude włosy, błękitno fioletowe okładki, czyli to co działa na mnie jak płachta na byka.

Dość długo były to tylko Youtubowe zestawienia tworzone dla Was. Od dziś (aktualizacja 25.11) będzie ona miała także wersję Maxi na Spotify. Bonus dla cierpliwych czytelników oraz przyszłych odwiedzających : – )

… pozwoliłam sobie jednak na drobne zmiany w strukturze, mam nadzieję, że się nie gniewacie.

Ps. Jestem również waszych ulubionych utworów, nie tylko z tej playlisty.

Pozdrawiam,

M.


Zdjęcie by Jeff Sheldon

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s