Balansujące Seriale #2 (Na Dobre i Na Złe)


Mamy dziś środę późny wieczór. Wyobraźcie sobie, że właśnie skończyliście oglądać jeden ze kultowych seriali telewizji polskiej, który tej jesieni skończył piętnaście lat.

Doskonale pamiętam czas, kiedy w niedziele o godzinie 16:00 siadało się do kawy i ciastka, aby wspólnie pooglądać TVP 2. Od tamtego czasu bardzo wiele się zmieniło.

Ja wydoroślałam obsada się zmieniła. Został tylko Tretter, Latoszek i Lena ( z późnejszych castingów).

Wspomnienie o serialu zaczęłabym od pytania co się stało ze starą obsadą. Zosia i Kuba ruszyli naprzód, a ich życie zmieniło się o  360 stopni, gdyż oboje porzucili swoje medyczne zainteresowania. Bruno zaginął w światowej dżungli, a wraz z nim wszyscy członkowie rodziny. Tomek, Julka i Amelka zapadli się

pod ziemię. Każdy z nich poszedł w swoją stronę.

Pomimo to mam wiele uwag, jak można by połączyć przeszłość z teraźniejszością. Po pierwsze, wielokrotnie zastanawiam się, co robiły by teraz dzieci Bruna? Karolina Borkowska już dawno temu wycofała się z aktorstwa, jej serialowy brat zajął się reżyserią (nawet kiedyś natknęłam się na jego projektowy blog), ale oni jeszcze mieli brata. – Poza tym Amelia (córka Burskich) już chyba wybiera się na studia. Może wybrała medycynę? Co robiłaby Julka jakby została w serialu, albo do niego wróciła. Może losy Tomka też potoczyły by się teraz inaczej.

W takich sytuacjach zawsze przypominam sobie finałowy odcinek Ostrego Dyżuru, kiedy to Rachel, córka dr. Greena wróciła do Chicago i podjęła studia medyczne.

Zrozumiałe jest jednak, że niektórzy aktorzy wypalają się w swoich rolach, a sprawę też komplikują producenci i scenarzyści. Powodów może być wiele. – Z amerykańskich przykładów pamiętam, iż aktorzy najczęściej odchodzą, albo z powodu pieniędzy, albo z powodu brakujących pomysłów, choć czasami zdarza się również, iż jakaś postać nie została przyjęta wystarczająco dobrze, aby kontynuować jej historię w serialu lub po prostu chcą ruszyć na przód, podążając śladami Artura Żmijewskiego, bo jemu oraz kilku innym się udało.

O absurdach, iż kiedyś ktoś a początku swojej kariery zagrał epizod w serialu, ale jak do niego wrócił po blisko dekadzie to nie był już tą samą osobą, co miało miejsce w przypadku Kamili Baar – małe niedopatrzenie:)


Fajnie się wspominało, ale teraz a serio, co mi się podoba, a co nie w wątkach w ostatnich sezonach?

  • Po pierwsze pojawienie się Katarzyny Dąbrowskiej i Grzegorza Daukszewicza oraz Jana Wieczorkowskiego, nadało serialowi świeżość.
  • Prawie wszystkie wątki ożywiły ten serial, bo miłość, a właściwie  jej kalkowanie, co widać w szczególności na przykładzie trójkąta miłosnego Leny – Witka – Agaty, są dość denerwujące (choć kusi mnie, żeby użyć ostrzejszego epitetu). – Do kompletu w tym wątku o wzajemnym byciu na granicy życia i śmierci brakuje tylko choroby Felka.
  • Agata ma dla mnie status Małgosi z M jak Miłość, tylko,że jeszcze nie brała ślubu (chyba), ani się głośno nie rozwodziła, może się wreszcie uda przyzwoicie poprowadzić ten wątek.
  • Do roli Witka zastrzeżeń brak, raz na wozie, raz pod nim, ale daje radę.
  • Relacja aktualnych Gawryłów, to tak jak związek Burskich w fazie początkowej. Kiedyś będą mieli swój Happy End.
  • Konica fajnie, że wrócił (Ps. Może powinien wybrać się z dziećmi do Torunia i w dziwnych okolicznościach trafić do Copernicusa, gdzie spotka miłość swojego życia:) – wątki z bliźniakami by się przydały, bo brakuje dzieci w serialu.
  • Problemy szpitala – to się nazywa rzeczywistość.
  • Inne elementy miewają po prostu lepsze i gorsze dni.

Nie ukrywam, że jestem zawiedziona początkiem emisji tej serii oraz końcem poprzedniej. To było tak sztuczne,że finał sobie odpuściłam. Ciekawe co jeszcze scenarzyści wymyślą, ilu aktorów odeślą z kwitkiem.

Przekonamy się.

Kiedyś …

Aktualizacja z grudnia 2014: Od czterech tygodni nie oglądam aktywnie serialu; ocena ostatnich odcinków jest równa 1/5, a bywało lepiej.

P.s. Ten tekst jest tylko mikro-wycinkiem z całej historii serialu.

Advertisements

5 Comments Add yours

  1. Leonka pisze:

    Wow! Trafiłam chyba na geeenialnego bloga! Ależ się cieszę. Odnośnie NDINZ mam podobne odczucia do Ciebie.
    W wolnej chwili zapraszam Cię do mnie!

    Lubię to

    1. kulturalnyswiatm pisze:

      Dziękuję, miło mi jest usłyszeć Twoją opinię. O NDINZ nie chciałam się rozpisywać bo o historii i zmianach w serialu można by napisać książkę:) Powodzenia w blogowaniu, bo ciekawie iskrzy.
      Pozdrawiam
      M.

      Lubię to

  2. Sterka pisze:

    Wow, świetny post. Jestem pod wrażeniem!
    _________________________________________________
    Zapraszam do mnie :http://sterka.blogspot.com/2014/09/mam-za-duze-kieszonkowe.html

    Lubię to

    1. kulturalnyswiatm pisze:

      Dziękuję za Twoją opinię. Zapraszam po więcej:)
      M.

      Lubię to

  3. Kat von Rose pisze:

    Bardzo ciekawy blog!

    pozdrawiam cieplutko! :)

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s