Enrique Iglesias na przestrzeni ostatnich 12 lat.


Jestem pewna, iż każdy  kiedyś słyszał o Enrique Miguelu Iglesiasie Preysleru urodzonym 8 maja 1975 w Madrycie, ponieważ śpiewane przez niego piosenki lub też inaczej piosenki pod którymi się podpisuje jako artysta.

Nie zamierzam tym postem ani zachęcać, ani też zniechęcać do niego. Chcę jednak pokazać pewne zauważalne dysonanse w ‚jego’ twórczości lub tej, pod którą się podpisuje.

Generalnie można by wyróżnić dwa typy fanów Enrique. Tych, którzy lubią śpiewane przez niego hiszpańsko-języczne ballady, i tych, którzy poznali go w erze Pittbula, czyli fanów muzyki klubowej. Do której grupy ja należę, będziecie mogli się domyślić w trakcie czytania tego tekstu.

W Polsce, w sumie było to dość dawno temu, podczas pewnego Festiwalu w Sopocie (pewnie niektórzy z czytających ten post mogą tego nie pamiętać) artysta dostał kiedyś żółtą, jak nie czerwoną kartkę na koncerty w naszym kraju.

Od tego czasu, co prawda minęło kilka lat. Osobiście nie jestem jego wielką fanką, jednakże jako postać wniósł trochę utworów do tzw disco-popu. Wykonywane przez niego Bailamos ujrzało światło dzienne w 2002 roku, kiedy to miałam 12 lat i byłam bardzo podatna na muzykę serwowaną w stacjach telewizyjnych. Wiem, iż w ciągu tych 12 lat, bohater dzisiejszego postu się co nieco nauczył o show businessie. Nie bez powodu wciąż, czyli od pond 10-lat, jego postać ‚utrzymuje się na powierzchni’ a piosenki z jego udziałem niejednokrotnie królują na listach przebojów.

Hiszpański piosenkarz, syn hiszpańskiego piosenkarza i kompozytora Julio Iglesiasa oraz filipińskiej dziennikarki Isabel Preysler, wydał w ostatnim czasie dwa single, jeden z nich to El Perdedor nagrany wspólnie z Marco Antonio Solisem, meksykańskim muzykiem, kompozytorem.

Jeżeli już mam być fanką któregoś z dwóch Enrique to zdecydowanie wybieram tego romantycznego i stonowanego, którego można usłyszeć w poniższych piosenkach ( Hero, Lloro Por Ti, Para Que La Vida (She Stays))

Enrique Iglesias to także piosenkarz 100% komercyjny i specjalista od imprezowych kawałków, m.in. jak ten najnowszy z Pitbullem.

http://www.vevo.com/watch/GBUV71400069

P.s. Tematu nie kończę, ponieważ to jeden z tych tematów, który się tak szybko nie skończy…

https://www.vevo.com/watch/enrique-iglesias/loco/GBUV71301257 (+ Aventura, a w tle pojawia się piękna Roselyn Sanchez)

Zdjęcie znaleziono: http://blog.thenewstribune.com/getout/2012/06/19/enrique-iglesias/

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s