Kuchareczka Gadułeczka odpowiada


portugalia

Katarzyna Bartoń to blogerka i fascynatka sztuki kulinarnej nie tylko jako smakosz, ale także praktyk. Na co dzień jest nauczycielką języka polskiego, jednak jej największą pasją jest gotowanie przy dobrej muzyce. Katarzyna Bartoń inspiruje się codziennością, jej smakami. Czasami podróżuje wirtualnie,  poprzez książki do nowych nieodkrytych jeszcze przez nią zakątków kulinarnych.

Uwielbia obserwować ludzi i spotykać się z nimi.  Bohaterka tekstu prowadzi również fascynujący blog  zatytułowany „Rozważania o kuchni i nie tylko” .

Skąd pomysł, aby założyć blog? Ile czasu upłynęło od myśli do działania?

Pomysł założenia bloga zrodził się niedawno, bo w 2011 roku – uznałam, że warto podzielić się z innymi ciekawymi przepisami, doświadczeniami kulinarnymi, ciekawymi miejscami, w których można coś dobrego czy ciekawego zjeść. Czas między myślami i działaniem jest u mnie zazwyczaj krótki, więc jedno nastąpiło natychmiast po drugim. W postach pozwalam sobie często na osobiste wynurzenia dotyczące ogólnie życia, a nie tylko kulinariów. Kuchareczka gadułeczka powstała ze złożenia nazwy osoby umiejącej gotować i jej cechy charakterystycznej – w moim przypadku gadatliwości. Tak naprawdę blog jest dla każdego odbiorcy, nie nastawiam się na konkretnego odbiorcę.

Jak wspomina Pani swoje początki kulinarne?

Gotować zaczęłam dość wcześnie, bo będąc już w 4 klasie potrafiłam przyrządzić prosty obiad – kotlety schabowe z ziemniakami. Jednak mogę siebie określić mianem dziecka restauracyjnego, ponieważ już od małego lubiłam chodzić do restauracji i tam jadać. Podobała mi się zawsze możliwość wyboru dań spośród wielu, podawanie dań przez kelnerów, atmosfera miejsca i zapachy. I nigdy nie byłam niejadkiem, właściwie jadłam wszystko, co mi zostało podane. Nie ukończyłam szkoły gastronomicznej, mimo że początkowo się do niej wybierałam. Wybrałam liceum ogólnokształcące, potem studia na filologii polskiej, a później dziennikarstwo i nie żałuję takiej decyzji – ponieważ umiejętności zdobyte na tej drodze okazały się potrzebne teraz, kiedy pracuję w szkole, jak i realizuję swoje marzenia działając na polu kulinariów. Wzorce kulinarne miałam dobre – a właściwie najlepsze – babcię , która była mistrzynią w pieczeniu pączków i przyrządzaniu kaczki z jabłkami i mamę – zwolenniczkę tradycyjnej kuchni polskiej.

Co Pani zdaniem jest najtrudniejsze w gotowaniu?

Gotowanie nie jest trudne. Problemem może być brak czasu, ale wtedy wybiera się do przyrządzania dania, które nie wymagają wiele wysiłku i czasu oczekiwania. Oczywiście są przepisy bardzo skomplikowane, ale do ich realizacji przystępuje się na bardziej zaawansowanym poziomie – wiele takich receptur jest jeszcze przede mną. Trudnością może być także przełamywanie barier smakowych – np. wiele osób odczuwa strach przed spróbowaniem czegoś nowego lub nietypowego. Warto jednak je pokonywać, bo mamy wtedy możliwość poznawania nowych produktów, a co za tym idzie smaków.

W samym gotowaniu lubię skupienie na tym, co się robi i oczekiwanie czy wszystko wyjdzie tak jak należy. Lubię poznawać nowe smaki, receptury i ciągle uzupełniam spiżarnię nowymi produktami.

Na blogu znajduje się wiele informacji o Pani wszelakich eksperymentach kulinarnych. Jaki był pierwszy eksperyment kulinarny?

To było samodzielne upieczenie tortu ananasowego – będąc dzieckiem pokusiłam się o jego wykonanie. Biszkopt i masa może nie były ideale, ale to nie zniechęciło mnie, a wręcz odwrotnie postanowiłam doskonalić swoje umiejętności.

Tak naprawdę eksperymentuję do dziś , chociażby przygotowując się do konkursów kulinarnych. Zanim coś zgłoszę najpierw wielokrotnie próbuję rozmaite proporcje składników i ich dobór. Czasami są to naprawdę dziwne połączenia.

Skąd zainteresowanie gotowaniem na wyższym, bardziej magicznym poziomie? Kiedy po raz pierwszy spotkała się Pani z techniką sous vide?

Powoli i z własnej woli przekraczam kolejne progi zaawansowania kulinarnego, dlatego musiał przyjść moment, kiedy zetknęłam się z kuchnią molekularną i techniką sous vide. To było w roku 2011. Powstał wtedy post Podróże i Wariacje

Opisałam w nim danie Rafała Niewiarowskiego – szefa kuchni w ówczesnym Molo Cafe w Ustce obecnie w restauracji Dym Na Wodzie – i moją wariację, którą udało mi się wykonać w domu bez zaawansowanego sprzętu gastronomicznego.

Na blogu można przeczytać również o krótkich wyprawach w celu poszukiwań smaków regionalnych, np. ta do Jury Krakowsko-Częstachowskiej. Która z dotychczasowych podróży kulinarnych była najbardziej zaskakująca?

Za każdym razem zaskakuje mnie kuchnia Rafała Niewiarowskiego – ponieważ to kucharz, który preferuje karty sezonowe i tak naprawdę co 2 miesiące można w jego restauracji Dym na wodzie w Ustce zjeść coś nowego. Dania w większości przyrządza techniką sous vide, ale w kwestii składników jest lokalnym patriotą. I muszę przyznać, że nigdy nie zawiodłam się.

W marcu odbyły się pierwsze warsztaty kulinarne w restauracji Bulwar 24 (aktualnie Restauracja Pieprz i Sól) pod Pani przewodnictwem. Jak doszło do ich organizacji? Jak to się stało, iż zawitała Pani do Wrześni?

Mieszkam w pobliżu Wrześni, dlatego bywam w niej regularnie. Obserwując co tu się dzieje, stwierdziłam, że brakuje oferty dla pasjonatów gotowania. Stąd zrodził się pomysł najpierw pokazów kulinarnych, a później warsztatów. W końcu nie każdy ma czas i pieniądze, żeby móc skorzystać z oferty warsztatowej w Poznaniu. Znalazłam miejsce i osoby, które chciały mi pomóc. Cały projekt w końcu ruszył i muszę przyznać, że cieszy się powodzeniem.

Warsztaty kulinarne są spotkaniami w małej grupie, wspólnie gotujemy zwykle cały zestaw od przystawki przez dania główne po deser. Dania dobieramy w zależności od wybranego tematu – ostatnio były to potrawy wigilijne w unowocześnionym wydaniu, a miesiąc wcześniej kuchnia portugalska. Wszystko trwa około 2,5 godzin, ale czas bardzo szybko mija, ponieważ atmosfera warsztatów jest bardzo miła. Nasi uczestnicy poznają się coraz lepiej, zaryzykowałabym twierdzenie, że powoli zaprzyjaźniają się. Wspólne gotowanie i zasiadanie do jedzenia pozwala ludziom budować bliskość, uspokaja, relaksuje. Tym bardziej, że cały czas panuje wesoła atmosfera. Chciałabym również zaprosić na kolejne spotkanie warsztatowe 15 stycznia, tym razem tematem przewodnim będzie kuchnia rosyjska.Obrazek

Od czego Pani zdaniem najlepiej zacząć swoją przygodę w kuchni? Jest jakaś prosty przepis, czy też wszystko zależy od osobistych preferencji?

Uważam, że przygodę z gotowaniem należy zacząć od jedzenia i poznania tradycyjnej kuchni. Nie można eksperymentować ani stosować nowatorskich technik bez znajomości podstaw. Natomiast komponowanie samodzielne dań na pewno uzależnione jest od preferencji smakowych gotującego i tych, którzy mają jeść.

Znalazłam także informację, iż brała Pani udział w konkursie BlogerChef. Czy mogłaby Pani powiedzieć coś więcej?

Udział w konkursie BlogerChef to kolejne wyzwanie na gruncie gastronomicznym. Gotuję, prowadzę bloga, ale znalazłam również czas na sprawdzenie swoich umiejętności na żywo. Udział w turnieju kulinarnym jest doświadczeniem ekstremalnym – pozwala sprawdzić siebie, swoją wiedzę , umiejętności zarządzania zespołem, jak i opanowanie w trudnej sytuacji. Dwa razy trafiłam do półfinału, za pierwszym razem nie zdobyłam żadnego miejsca. Natomiast za drugim razem było to 2 miejsce. Gotowanie na żywo bardzo mi się spodobało, zdobyłam nowe doświadczenia, które zaowocowały pomysłem na prowadzenie najpierw pokazów , a teraz warsztatów kulinarnych.

Kulinarne zmagania konkursowe zaowocowały dwoma publikacjami, w których można znaleźć moje autorskie przepisy. BlogerChef. W sieci przepisów jest podróżą po krajach jaką my – blogerzy odbyliśmy biorąc udział w turnieju. Natomiast druga to ,,Trendy w smakach – na widelcu”.

Więcej: http://kuchareczkagaduleczka.blogspot.de/

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s